Podróż do Irlandii cz. 24

Pomnik jest odlany z cynku pomalowanego na kolor czekoladowy. Lecz śmieszniejszym jeszcze jest pomnik chirurga Crampton’a, którego biust wychyla się z olbrzymiego karczocha o lotuśowych liściach.

Wróble z całego miasta zakładają w nich swoje gniazda.

Wszakże palmę pierwszeństwa pod względem szpetoty, oddać należy konnej statui króla Wilhelma III, który plecami odwrócony od Trinity College, spogląda w stronę zamku, skutkiem czego Irlandczycy twierdzą z ironią, że zwycięzca ich gardził nauką i wyłącznie wierzył w siłę brutalną. Statua jest odlana z ołowiu, pomalowana na kolor szaro zielonkawy ze zielonymi atrybutami i ozdobami. Król przedstawiony jest w stroju rzymskiego cesarza, a gołe nogi ma tak niepomiernie grube, że przypuszczać można, iż cierpiał na elefantiazis; na koniu siedzi krzywo, a koń zdaje się być wydęty jakby z pęcherza. Całość tego niefortunnie pojętego pomnika przypomina kauczukowe zabawki, które naciskane przez dzieci śmieszne przybierają kształty. Dublińczycy lubią wszakże pomnik Wilhelma1 III. Pochodzi to nie z miłości dla monarchy „sprawiedliwego, pobożnego i świetnej pamięci” jak o tym głosi napis wyryty na piedestale, lecz z powodu zabawnych wspomnień łączących się z historią statui.

One Comment
  1. Reklama
    Luty 12, 2018 |