Podróż do Irlandii cz. 27

Aż do schyłku XVIII stulecia rząd angielski rozporządzał podbitą wyspą z nieubłaganą srogością. Anglicy przybywający do Irlandii odzierali zwyciężonych ze wszystkiego, co miało jakąkolwiek wartość a gdy kult anglikański został ogłoszony za religię państwa, najpiękniejsze kościoły zostały oddane w ręce tegoż duchowieństwa z krzywdą katolików, którzy odtąd zadowalać się musieli świątyniami najbiedniejszymi i skutkiem tego wzgardzonymi przez ciemiężców.

W przeciągu ostatnich lat stu, wraz z rozwojem ducha ludzkiego coraz pochopniej uprawiającego idee humanitarne, rząd angielski poczynił coraz znaczniejsze ulgi w swym sprawowaniu pieczy nad podbitą wyspą. Okrutne prawa czyniące z Irlandczyków pariasów zostały zniesione i w porównaniu z tym co było, używają oni pewnej swobody. Duchowieństwo katolickie skorzystało z tego natychmiast, by zachęcać wiernych do wznoszenia kościołów, a ponieważ, Irlandczycy tym mocniej przywiązali się do rzymskiego wyznania, iż odróżniało ich d anglików, hojnie posypały się składki i wzniesiono znaczną ilość kościołów, odznaczających się bogactwem a nawet przepychem. Lecz te nowe gmachy nie mają w sobie nic ponętnego dla obco przybyszów, pragnących się zapoznać ze starożytnymi zabytkami Irlandii.

One Comment
  1. Reklama
    Luty 12, 2018 |