Podróż do Irlandii cz. 28

Któż pójdzie szukać wrażeń w błyskotliwym kościele jezuitów, lubujących się w zbytkownym urządzaniu swoich świątyń?… Nowy ten kościół kapiący złotem jest wręcz odstręczający dla artystycznych zachwytów i dumań, toż samo można powiedzieć o kościołach Matki Boskiej i św. Andrzeja. Świadczą one o religijności irlandzkiego ludu a zarazem o zupełnym braku czy zaniku estetycznego poczucia. Wszystkie nowe kościoły w Irlandii powstały drogą składek groszowych. W roboczej dzielnicy Dublin a przy Thomas-sireet, buduje się obecnie olbrzymia bazylika z ciemnych cegieł i ciosowego kamienia.

J6st prawie ukończona i niezmiernie brzydka. Wchłonęła już ona w siebie miliony franków wyciśniętych z ubogich kieszeni ludu, lecz okazuje się, że potrzeba jeszcze funduszów, więc na drzwiach zamkniętych widnieje następujący napis: „By ukończyć ten kościół trzeba zebrać milion pensów w przeciągu lat dwóch. Któż by nie mógł dać chociażby jednego pensa?” Jest to przebiegły sposób dla uzyskania 200,000 franków od biedaków stale przymierających z głodu.

One Comment
  1. Reklama
    Luty 12, 2018 |